Magia drewna

Kiedy oglądamy surówkę, czyli klocek z którego chcemy zrobić osadę należy poprosić sprzedawcę aby lekko spryskał jego powierzchnię czystą wodą. Na zwilżonym drewnie uwidoczni się usłojenie i mniej więcej tak właśnie będzie wyglądało po wypolerowaniu i nasączeniu olejem. Pozwoli nam to ocenić i wybrać ten, który podoba nam się najbardziej. Jednak oglądając nieobrobiony nadmiarowy klocek nigdy nie możemy być pewni jakie usłojenie będzie, po wykończeniu osady, 2 cm głębiej. Warto zatem wybierać takie, które po obu stronach prezentują się podobnie. Sprzedawcy też o tym wiedza i najczęściej właśnie takie kawałki są najdroższe. Jednak zawsze musimy liczyć się z ryzykiem rozczarowania. I odwrotnie, czasem surówka bardzo przeciętnie wyglądająca podczas obróbki ujawni ciekawe i wielobarwne usłojenie. To jest właśnie tajemnica i magia wzorów tworzonych przez naturę. Jednak bezwzględnie należy sprawdzić czy wybrany przez nas kawałek nie ma żadnych pęknięć czy rys, które mogą takie pęknięcia sygnalizować. Jakiekolwiek pęknięcie dyskwalifikuje materiał na osadę.

W niektórych, dobrych, sklepach myśliwskich możemy zamówić broń z surową nieobrobioną osadą. Klocek jest idealnie spasowany z mechanizmem broni. Reszta wymaga obrobienia i dopasowania do naszej sylwetki. To bardzo dobre rozwiązanie wybierane najczęściej przy zakupie broni na strzelnicę. Ale nie tylko. Coraz więcej świadomych myśliwych dostosowuje również osady w sztucerach używanych na pędzonych polowaniach zbiorowych. Tam również idealny skład jest konieczny aby szybko złapać światło i cel w lunecie czy kolimatorze. Standardowa osada sklepowa jest dostosowana najczęściej do otwartych przyrządów celowniczych, przez co zbyt niska do strzałów przez lunetę.

Wykonanie osady koniecznie należy zlecić prawdziwemu specjaliście. Jeśli wydamy kilka tysięcy złotych na drewno, do tego doliczymy cenę broni, to nie starajmy się oszczędzić kilkuset złotych na tym co najważniejsze. A najważniejsze jest idealne dopasowanie osady do naszej budowy. Stare myśliwskie powiedzenie „Lufa strzela – kolba trafia” nigdy nie straci na aktualności.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE / PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE

ZOBACZ TEŻ

Celownik termowizyjny FORTUNA ONE 6ХL

Testy

Termowizory Fortuna One to urządzenia łączące w sobie możliwość detekcji, rozpoznania a także oddania precyzyjnego strzału. Fortuna One dostępna jest w czterech wariantach...



Jaka to stal? Autor: Sertiusz Mityn

Z czym do lasu

Powierzchowny przegląd stali kling. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że wcale nie zamierzam zapuszczać się w gęstwinę metaloznawstwa i zanudzać czytelników szczegółami...



Bieszczady światlem malowane

Przeczytaj

Na spotkanie z najznakomitszym piewcą bieszczadzkiej przyrody jedziemy do wsi Słonne nad Sanem. Tadeusz Budziński ma tam swoją letnią siedzibę, w której jako fotograf przyrody i myśliwy...



Mauser 98 król sztucerów i sztucer królów

Retro

Niewiele innych modeli odcisnęło się równie wyraźnie na kartach historii rozwoju broni palnej, jak dzieło Paula Mausera z roku 1898. Sztucer narodził pod koniec wieku XIX się jako...



© magazyn sezon 2016