Z etyką w sercu Autor: ks. Tomasz Nogaj

Polowanie z łukiem jako jedna z najstarszych form myślistwa przeżywa dziś swój renesans. Wiele krajów Europy i świata powraca do łuku jako dopuszczonego przez prawo sposobu polowania. Propagowanie myślistwa łuczniczego przez prawodawstwo poszczególnych państw zdaje się odzwierciedlać tęsknotę za tradycją, ale i coraz częściej zaniedbywaną etykietą myśliwską. Łowy łucznicze stanowią swoistą alternatywę zarówno dla polowań lufowych, jak i szlachetnych łowów z ptakami łowczymi. Przyglądając się wielu aspektom polowań łuczniczych na przestrzeni dziejów, warto dostrzec to, co je łączy i daje nadzieję na dobrą przyszłość. Z jednej strony historia, tradycja, kultura i etyka myśliwska, a z drugiej solidna wiedza na temat biologii zwierzyny i łowiectwa, pasja oraz nowoczesny łuk myśliwski, do tego wytrwałość, nieustanny trening i podnoszenie umiejętności strzeleckich. Wymienione predyspozycje charakteryzują współczesnego myśliwego łucznika posługującego się łukiem bloczkowym, wynalezionym w USA w latach 60. ubiegłego stulecia.

Bliski kontakt ze zwierzyną i knieją pozwala łucznikowi na głębokie przeżycia duchowe, a także na zmierzenie się z siłami natury. W polowaniu z łukiem sprawność fizyczna i umiejętności nabyte podczas wielogodzinnych przygotowań są sprzymierzeńcem myśliwego, zaś wyjątkowo mały dystans strzału do zwierzyny pozwala na ćwiczenie się w trudnej sztuce kontrolowania emocji i co za tym idzie – mobilizuje do nieustannego podnoszenia osobistych kwalifikacji w zakresie tej specyficznej metodyki łowieckiej.

Od marzeń i wyobrażeń na temat łowów łuczniczych do pierwszego polowania z łukiem mija sporo czasu, który upływa na przyswajaniu teorii i na ćwiczeniach praktycznych, ze szczególnym uwzględnieniem treningów strzeleckich i wspinaczki nadrzewnej, oraz na nauce maskowania swojej obecności przed zmysłami dzikich zwierząt. Już sam kurs myślistwa łuczniczego wprowadzający w podstawy polowania z łukiem często jest twardym zderzeniem wyobrażeń z rzeczywistością dzikiej natury, w jakiej przyjdzie polować łucznikowi. Ukazuje też przepaść pomiędzy przeciętną ludzką percepcją a wyostrzonymi zmysłami zwierzyny. Pomimo zastosowania we współczesnych łukach nowoczesnych technologii, w tej formie polowania człowiek powraca do natury w wyjątkowy sposób i na podobieństwo pradawnych łowców – na nowo staje się jej integralnym elementem. Wykorzystując prastare, częściowo zapomniane metody, myśliwy staje dosłownie oko w oko ze zwierzyną. Współczesny łucznik może wówczas doświadczyć wyjątkowego zespolenia, zjednoczenia z przyrodą w takiej mierze, w jakiej ona mu na to pozwoli. Każde wyjście w łowisko to lekcja pokory, sprawdzian odwagi i ciężka próba cierpliwości, długiego oczekiwania w specyficznym napięciu, niesłabnącej do końca nadziei na spełnienie i czasem słodki smak zwycięstwa, a czasem… gorzki porażki, która jest nauką na przyszłość.

Autor: ks. Tomasz Nogaj – autor książki pt. Dwie ambony, doświadczony myśliwy selekcjoner, posiadacz międzynarodowego patentu myśliwego łucznika, katecheta i duszpasterz młodzieży, misjonarz, członek Komisji Kultury i Etyki Łowieckiej przy ORŁ w Krośnie.

Cały tekst w 60 numerze Magazynu Sezon

PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE / PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE

ZOBACZ TEŻ

Z etyką w sercu Autor: ks. Tomasz Nogaj

Z czym do lasu

Polowanie z łukiem jako jedna z najstarszych form myślistwa przeżywa dziś swój renesans. Wiele krajów Europy i świata powraca do łuku jako dopuszczonego przez prawo sposobu...



Keppeler & Titan

Testy

Dozwolony w większości europejskich krajów dystans polowania ograniczony do 200 m wynika z konieczności bezbłędnego rozpoznania zwierzyny, do której zamierzamy oddać strzał, a...



Kolekcjoner

Retro

Można zaryzykować tezę, że łowiectwo jest tym, co nas jako gatunek uczłowieczyło. Pierwsze narzędzia powstały, aby skuteczniej polować. Pierwotny człowiek musiał współpracować,...



Świat na głowie Autor: Mariusz Góral

Przeczytaj

Ostatnio przeczytałem gdzieś w internecie artykuł o brodach i o tym, dlaczego stały się modne i co panowie chcą zamanifestować, nosząc zarost. Jako posiadaczowi brody nieszczególnie...



REKLAMA




© magazyn sezon 2016