Nóż składany Autor: Sergiusz Mitin

Nóż składany (ang. folding knife, znany też jako folder) jest znacznie młodszy od noża z klingą stałą (ang. fixed blade knife lub po prostu fixed blade), chociaż nie na tyle młody, jak zwykło się sądzić. W Europie pojawił się mniej więcej w renesansie, natomiast w Chinach archeolodzy znaleźli artefakt pochodzący z epoki brązu, który „za życia” najprawdopodobniej był nożem składanym. Tak czy owak nóż składany istnieje, zatem spróbujmy rozłożyć go na „czynniki pierwsze” i przyjrzeć się uważnie, z czego on właściwie się składa i co do czego służy.

Chciałbym od razu zaznaczyć, że przez pojęcie noża składanego rozumiem wyłącznie noże, których rękojeści chowają w sobie klingę w stanie nieroboczym na całej jej długości, całkowicie osłaniając jej ostre części – czyli rękojeść jakby zastępuje sobą pochwę. Nie bierzemy tu pod uwagę tzw. noży półskładanych, których klingi są dłuższe od rękojeści i nie mieszczą się w niej całkowicie, więc wymagają noszenia pochwy. W mojej opinii takie „wynalazki” łączą w sobie przywary obu rozwiązań – czyli noży składanych i klasycznych, z klingą stałą – czego nie rekompensują żadne realne korzyści. Właśnie dlatego tego typu noże należą do rzadkości. Natomiast już sposób chowania klingi w rękojeści i jej wysuwania w położenie robocze pozostaje nieistotny. Nożem składanym będziemy nazywali również taki, którego klinga wcale się nie składa, lecz wysuwa z rękojeści do przodu po linii prostej, a także nóż „motylkowy”, który ewidentnie się składa, chociaż nieco inaczej. Ograniczymy się natomiast do noży składanych z pojedynczą klingą. Temat tzw. scyzoryków wieloprzedmiotowych (inaczej mówiąc – wielofunkcyjnych) pozostawimy na inną, bardziej stosowną okazję.

Jak łatwo wywnioskować już z samego określenia, nóż składany charakteryzuje kilka cech szczególnych zasadniczo różniących go od noża o klasycznej budowie, czyli nieskładanego, z klingą stałą. Skoro w stanie nieroboczym klinga ma schować w rękojeści ostrze i czubek, bez wątpienia musi być krótsza od rękojeści. Z kolei długość rękojeści jest ograniczona wielkością ludzkiej dłoni – nie ma powodu, by budować nóż z rękojeścią, na której mieściłoby się półtorej dłoni albo nawet dwie – w końcu nóż to nie miecz. Normalnie długość klingi noża składanego mieści się w rękojeści o rozmiarze odpowiadającym wielkości dłoni dorosłego mężczyzny – wówczas klinga mierzy 3–4 cale (odpowiednio 76–102 mm) i bardzo rzadko przekracza 4 cale. Innymi słowy noże składane mają raczej ograniczoną wielkość, aczkolwiek całkowicie wystarczającą do absolutnej większości codziennych, a nawet niecodziennych prac związanych z cięciem. Wyjątek mogą stanowić niektóre prace kuchenne, np. krojenie na kromki dużego chleba albo cienkich, równych plasterków szynki – to rzeczywiście trudno byłoby zrobić nożem składanym. Owszem, istnieją bardzo duże oraz bardzo małe noże składane, jednak stanowią raczej rzadkość i o nich również porozmawiamy przy innej okazji.

Drugą charakterystyczną cechą noża składanego jest konstrukcja rękojeści mającej pomieścić w sobie klingę w nieroboczym położeniu oraz skutecznie i bezpiecznie osłonić jej ostre części. W odróżnieniu od rękojeści noża z klingą stałą, której można nadać dowolny kształt, praktycznie zupełnie niezależny od wielkości i kształtu klingi, rękojeść noża składanego musi być konstrukcyjnie dopasowana nie tylko do długości klingi, lecz także do jej kształtu. Musi też mieć szczelinę, w którą wejdzie klinga w stanie nieroboczym, złożonym. Z pewnością nie zwiększa to wygody ułożenia rękojeści w dłoni, ale z drugiej strony nie należy też przesadzać z narzekaniami. Grubość klingi noża składanego rzadko przekracza 4 mm w grzbiecie, a szczelina jest odpowiednio wąska i nawet jeśli nie dodaje wygody czy pewności chwytu, to przynajmniej nie ujmuje aż tak wiele. Zdarzało mi się widzieć noże składane z rękojeściami umożliwiającymi bardziej wygodny, pewny i bezpieczny chwyt niż niektóre noże z klingami stałymi, chociaż taka opcja na pewno należy do wyjątków.

Cały tekst w 60 numerze Magazynu Sezon

PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE / PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE

ZOBACZ TEŻ

Kolekcjoner

Retro

Można zaryzykować tezę, że łowiectwo jest tym, co nas jako gatunek uczłowieczyło. Pierwsze narzędzia powstały, aby skuteczniej polować. Pierwotny człowiek musiał współpracować,...



Keppeler & Titan

Testy

Dozwolony w większości europejskich krajów dystans polowania ograniczony do 200 m wynika z konieczności bezbłędnego rozpoznania zwierzyny, do której zamierzamy oddać strzał, a...



Z etyką w sercu Autor: ks. Tomasz Nogaj

Z czym do lasu

Polowanie z łukiem jako jedna z najstarszych form myślistwa przeżywa dziś swój renesans. Wiele krajów Europy i świata powraca do łuku jako dopuszczonego przez prawo sposobu...



Świat na głowie Autor: Mariusz Góral

Przeczytaj

Ostatnio przeczytałem gdzieś w internecie artykuł o brodach i o tym, dlaczego stały się modne i co panowie chcą zamanifestować, nosząc zarost. Jako posiadaczowi brody nieszczególnie...



REKLAMA




© magazyn sezon 2016