Safari wczoraj, dziś i jutro

Jeśli ktoś zapyta polskiego myśliwego, z jakim rodzajem polowania kojarzy mu się majowy poranek, z dużym prawdopodobieństwem usłyszy, że z polowaniem na rogacze. Jednak są myśliwi, dla których początek nowego sezonu oznacza wyprawę do Afryki. Na południowej półkuli rozpoczyna się właśnie jesień, czas myśliwskich ekspedycji – czas safari. Korzystając z tej okazji, przedstawiamy w 56 nr Magazynu Sezon blok tekstów Safari wczoraj, dziś i jutro, którego lektura przybliży nam świat afrykańskich polowań. Przeczytamy o tym, jaką mentalność mieli myśliwi na początku XX wieku, jaka jest komercyjna Afryka dzisiaj i co może przynieść kilka najbliższych lat.

Polowania białych myśliwych na Czarnym Lądzie w typie safari mają już ponad 100-letnią tradycję. Niewątpliwie znaczącą rolę w popularyzacji tego typu polowań odegrały teksty doskonałego przyrodnika i zapalonego myśliwego – dwudziestego szóstego prezydenta USA Theodore’a Roosevelta.

Nakładem wydawnictwa Atra World ukazały się właśnie dwutomowe Afrykańskie szlaki łowieckie, w których Theodore Roosevelt opisuje swoją roczną wyprawę przyrodniczo-myśliwską z lat 1909–1910. Celem ekspedycji w głąb Afryki było zgromadzenie okazów tamtejszej fauny i flory na potrzeby Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

Aby oddać klimat tamtych czasów, zacytujemy obszerny fragment przedmowy do książki w doskonałym przekładzie Romana Sikory. A były to czasy, kiedy słowo pisane przeżywało swoją złotą epokę – nie znano filmów, telewizji, fotografia raczkowała. Jedynym sposobem przekazu były barwne opisy, pełne porównań, przenośni i wyszukanych epitetów. Przenieśmy się zatem w czasie.

W tych największych rewirach łowieckich na świecie śnieżne czapy górskich szczytów rzucają w tropikalnym słońcu olśniewający blask; duszny war unosi się nad bagnami, gdzie mazista materia burzy się i jątrzy; są tam jeziora wielkości mórz; rozogniony firmament zawisa nad pustyniami, które chroni przed wzrokiem miraż fatamorgany; na rozległych stepach anemiczne strumienie płyną w alei palm i ciernistych krzewów; potężne rzeki biorą początek w sercu kontynentu i toczą swe wody przez bagna i lasy – urzekające pięknem, ale skrywające śmierć w swych mrocznych, głuchych ostępach.

Są tam obszary równie zdrowe jak kraje północy, są też obszary inne – bogate jaskrawym kwieciem, ptactwem i motylami, przenikane ciężką, słodkawą wonią – jednakże zdradliwe w swym pięknie i groźne dla ludzkiego życia. Ziemię i wody zamieszkują niebezpieczne zwierzęta, które nie gardzą ludzkim mięsem, a pośród małych istot – tych, które pełzają, latają, żądlą i gryzą – człowiek napotka wrogów o wiele groźniejszych niż jakikolwiek zwierz czy gad: to wrogowie niszczący mu plony i bydło, wrogowie, których ofiarą, setkami i tysiącami, pada on sam.

Ciemnoskóre ludy zamieszkujące tę krainę bardzo się między sobą różnią. Jedne to wojowniczy nomadowie zajmujący się hodowlą bydła, inne znów uprawiają ziemię i mieszkają w chatach krytych strzechą, kształtem przypominających ule; jeszcze inne trudnią się rybołówstwem. Żyją tam także małpopodobne dzikusy zamieszkujące lasy i polujące na stworzenia niewiele dziksze i prymitywniejsze niż one same.

Kraina ta obfituje w roślinożerców wielkich przestrzeni, niewiarygodnie licznych i różnorodnych. Jest bogata zarówno w najgroźniejszych drapieżców, jak i w te najbardziej szybkonogie i płochliwe stworzenia pędzące żywot w nieustannym strachu przed kłami i pazurami. Żyją tam największe i najmniejsze zwierzęta kopytne. Żyją tam najbardziej mocarne zwierzęta spośród tych, które stąpają po ziemi i pływają w rzekach, a zarazem żyją tam dalecy krewniacy owych zwierząt, nie więksi od świszcza, pomieszkujący w rozpadlinach skalnych i pośród koron drzew. Zobaczyć tam można antylopy mniejsze od zająca i antylopy większe od wołu. Niektóre zwierzęta są uosobieniem wdzięku, ale są i takie, które swoimi niezbornymi kształtami przypominają stwory z koszmarów. Stepy roją się od zwierząt pięknych i dziwnych, jakich nie uświadczysz gdzie indziej, nie brakuje też takich, które wyglądem i usposobieniem zakrawają na fantazmat i groteskę. Stanowi to źródło niewyczerpanej satysfakcji obserwować bezustannie przemieszczające się stada antylop, jak w porze południowej nieruchomieją w rozedrganym od gorąca powietrzu, czy jak długim rzędem podchodzą do wodopoju, jak żerują i walczą, odpoczywają i oddają się amorom.

Myśliwy przemierzający tę krainę będzie świadkiem scen, które na zawsze zapadną mu w pamięć. Może zobaczyć olbrzymiego hipopotama, który parsknąwszy, daje nura tuż przy jego łodzi; ujrzy żyrafę obserwującą nad wierzchołkami drzew zbliżającego się jeźdźca; strusia pomykającego z nieporównaną prędkością; lamparta z obnażonymi kłami i zwiniętego pytona – obu w złowieszczej krasie; zebry poszczekujące w świetle księżyca, kiedy ciężka karawana nocnym marszem przecina wysuszony kraj. Jeszcze po latach będzie pamiętał szarżującego lwa i słoniowego kolosa wyłaniającego się w ciemnym lesie niemal na wyciągnięcie ręki; przypomni sobie posępne bawole oczy spoglądające spod rogowego hełmu i widok upartego, głupiego nosorożca tkwiącego na otwartej równinie w promieniach słońca.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE / PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE

ZOBACZ TEŻ

Świat na głowie Autor: Mariusz Góral

Przeczytaj

Ostatnio przeczytałem gdzieś w internecie artykuł o brodach i o tym, dlaczego stały się modne i co panowie chcą zamanifestować, nosząc zarost. Jako posiadaczowi brody nieszczególnie...



Kolekcjoner

Retro

Można zaryzykować tezę, że łowiectwo jest tym, co nas jako gatunek uczłowieczyło. Pierwsze narzędzia powstały, aby skuteczniej polować. Pierwotny człowiek musiał współpracować,...



Keppeler & Titan

Testy

Dozwolony w większości europejskich krajów dystans polowania ograniczony do 200 m wynika z konieczności bezbłędnego rozpoznania zwierzyny, do której zamierzamy oddać strzał, a...



Z etyką w sercu Autor: ks. Tomasz Nogaj

Z czym do lasu

Polowanie z łukiem jako jedna z najstarszych form myślistwa przeżywa dziś swój renesans. Wiele krajów Europy i świata powraca do łuku jako dopuszczonego przez prawo sposobu...



REKLAMA




© magazyn sezon 2016