Zielone papiery

Większość naszych problemów z opinią publiczną i negatywnego odbioru łowiectwa bierze się z tego, że przeciętny zjadacz wieprzowiny nie ma wśród swoich znajomych żadnego zjadacza dziczyzny. Łatwo jest odsądzać od czci i wiary nieznajomego buca w kapelusiku z piórkiem. Dużo trudniej wydać nieprzychylny osąd o znajomym, a jeśli go dodatkowo lubimy, to w mózgu zaczyna iskrzyć. Szczególnie mocne wyładowania obserwowałem w oczach tych spośród moich znajomych, którzy w ogóle nie jedzą mięsa. Słyszałem wtedy w różnych wersjach wypowiedź typu, że nijak nie mogą zrozumieć, jakim sposobem taki poukładany facet jak ja może być myśliwym. Odpowiadałem im zawsze, że zdecydowana większość znanych mi myśliwych jest do mnie podobna. A wszyscy bez wyjątku mamy certyfikat normalności wydany przez psychiatrów z listy tych, co to mają specjalny zmysł do wychwytywania odchyleń. Mamy zatem papiery na poukładanie. Z reguły potem następowała dłuższa lub krótsza rozmowa o pojemności łowiska, potencjale reprodukcyjnym dzikiej zwierzyny, selekcji, inwentaryzacji, planie łowiecko-hodowlanym i zezwoleniach na odstrzał. Zawsze w takim przypadku czułem się terenowym rzecznikiem wszystkich myśliwych. Myślę, że problemem łowiectwa w Polsce jest zbyt mała liczba takich terenowych rzeczników. Polski Związek Łowiecki powinien otworzyć się – zarówno na szczeblu krajowym, jak i na poziomie często hermetycznie zamkniętych kół łowieckich – na nowych, pełnych energii adeptów łowieckiego rzemiosła. Zwiększenie liczby myśliwych z czasem – poprzez ich rodziny i znajomych – przełoży się na wzrost świadomości łowieckiej całego społeczeństwa. Zadbajmy o to, aby ludzi z zielonymi papierami było coraz więcej.

Tekst: Mariusz Góral

PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE / PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJE

ZOBACZ TEŻ

Helion XP50

Testy

Termowizor Pulsar Helion XP 50 Paradoksalnie całoroczny okres polowań na lochy oraz konieczność ograniczenia liczebności dziczej populacji stawia przed etycznymi myśliwymi wyższe wymagania...



Kolekcjoner

Retro

Można zaryzykować tezę, że łowiectwo jest tym, co nas jako gatunek uczłowieczyło. Pierwsze narzędzia powstały, aby skuteczniej polować. Pierwotny człowiek musiał współpracować,...



Zabijam więc jestem Autor: Zbigniew Ciemniewski

Z czym do lasu

Ostatnie tygodnie dyskusji o nowelizacji prawa łowieckiego w Polsce ujawniły dramatycznie niską jakość wiedzy o świecie, w którym żyjemy, o środowisku przyrodniczym, o łowiectwie, a...



Między lufą a wilkiem Autor: Eugeniusz Pudlis

Przeczytaj

Jeleń na makatkach – symbol kiczu i bezguścia – odszedł do lamusa. Ale ten realny, buszujący w polskich lasach, przeżywa swoje apogeum. W ciągu ostatnich 12 lat podwoił swój...



© magazyn sezon 2016